telefon+48 574 639 144Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Był jeden z letnich, przedmeczowych wieczorów. Dokładnie 10 lipca 1999 roku. Dzień później w Sankt Petersburgu miał odbyć się mecz lokalnego Zenita z moskiewskim CSKA. Fani tej drugiej drużyny tym razem zdecydowali się wybrać na spotkanie, już wtedy nazywane derbami Rosji, dzień wcześniej. Tak się złożyło, że ich pociąg dotarł za późno do stacji przesiadkowej, w związku z czym musieli oni spędzić noc na stacji w miasteczku Okułowka. I tu zaczyna się nasza historia.

Okułowka w 1851 stała się ważnym węzłem komunikacyjnym na trasie Moskwa-Petersburg. Na dzień dzisiejszy liczy około 10 tysięcy mieszkańców, to też przybycie około 300 rosłych, często nietrzeźwych mężczyzn z poczuciem przynależności do kolektywu nie przeszło bez echa. Na dworcu powitali ich funkcjonariusze policji, poinformowani wcześniej przez konduktora o grupie ludzi do przenocowania. Wedle opisów policjantów, kibice zgodzili się bez narzekania na zostanie na dworcu, ze względu na to, że noc była ciepła i w końcu celem ich podróży był Petersburg, a nie miasteczko gdzieś po środku trasy.

Wszystko zmieniło się, gdy część kibiców, podpiwszy, zaczęła szukać rozrywki. Tak się złożyło, że tego dnia w leżącym przy samej stacji Klubie Kolejarza odbywała się dyskoteka. Goście ze stolicy zostali ciepło przyjęci przez lokalną młodzież i impreza trwała w najlepsze. Do pewnego momentu. Po północy jeden z kibiców CSKA stwierdził, że ogłosi w dyskotece, iż jest kibicem Spartaka Moskwa(głównego rywala CSKA). Niestety, żart nie spodobał się jego kolegą i w ferworze zabawy wzięli go za jednego z lokalnych chłopaków, którego należało wyjaśnić. Plotka o pobitym do nieprzytomności przez moskiewskich przybyszów mieszkańcu Okułowki szybko rozeszła się po okolicy i już za kilka minut moskwiczanie i okułowczanie spotkali się za słynnymi “garażami”.

Walka nie trwała zbyt długo. Dobrze wyszkoleni w podobnych sparingach kibice CSKA szybko pokazali kto rządzi w Okułowce i pokonali miejscowych. W międzyczasie dyrektor Klubu Kolejarza zamknęła ze strachu lokal wraz z ludźmi w środku. Moskwiczanie z uzupełnioną adrenaliną zaczęli szukać nowego celu swoich ataków. Z wesołymi przyśpiewkami “CSKA mistrz” rozpoczęli natarcie na Klub. W lot poszły butelki, kamienie i wszystko co było pod ręką. Po całym zajściu budynek wyglądał jakby wybuchła w nim bomba. Ludzie, którzy stali się ofiarą oblężenia słusznie bali się o własne życie. Na szczęście ktoś wpadł na pomysł ewakuacji przez tylne okno po drabinie. Po jakimś czasie tej brawurowej akcji Klub opustoszał, podczas gdy od frontu na kibiców zaczęła nacierać Policja.

Problemem było to, że na sobotniej nocnej zmianie w Okułowce dostępnych było zaledwie 8 policjantów. Przyjechali oni dwoma samochodami, mieli broń, ale było ich też wielokrotnie mniej niż rojuszonych kibiców moskiewskiego klubu. Po krótkim starciu w powietrze padł pierwszy strzał ostrzegawczy. Fani CSKA wycofali się, w końcu wystrzał to już nie przelewki. Po krótkiej chwili jednak znów zaczęli atakować funkcjonariuszy, tym razem z jeszcze większą wściekłością, gdyż wystrzał potraktowano jako faktyczne wypowiedzenie wojny. Nie sposób się domyślić, że kilkuset chłopa przeciwko ośmiu, nawet jeśli uzbrojonym, policjantom to niezbyt sprawiedliwe proporcje. Goście bardzo szybko pokonali lokalnych funkcjonariuszy zabierając im czapki, mundury i nawet… samochody. Tak, tej nocy po Okułowce jeździli uzbrojeni kibice, w mundurach policyjnych, z czerwono-niebieskimi szalikami i przyśpiewkami “czerwonoarmijców” na ustach.

Plotki głoszą, że nawet na budynku urzędu miasta zamiast flagi Rosji zawisła flaga klubu, a ludzie rozpoczęli faktyczną ewakuację z miasta, szczególnie Ci, którzy jeszcze chwilę temu byli uwięzieni w oblężonym Domu Kolejarza.

Chcecie wiedzieć jak sytuacja się skończyła? Dosyć szybko i sprawnie. Do opanowanego przez kibiców miasta sprowadzono oddział OMON, specjalnych jednostek rosyjskich odpowiedzialnych za pacyfikowanie niemal każdej demonstracji przeciw władzy, którzy w swoim stylu obezwładnili rozbestwioną gawiedź i kulturalnie odprowadziła ją na dworzec, gdzie mogli oni pierwszym pociągiem pojechać do faktycznego celu swojej podróży - Petersburga.

Sprawa oczywiście nie została pominięta przez organy ścigania, i kilka najważniejszych osób w ówczesnym ruchu kibiców “czerwonoarmijców” usłyszało zarzuty i poszło za kraty. W samej Okułowce sytuacja jest pamiętana do dziś i chyba się nie pomylę, jeśli powiem, że ujrzeć tam kibica CSKA się nie da. Akcja faktycznego przejęcia miasta przez kibiców w Okułowce jest precedensem na skalę światową i po dziś dzień jej legenda tylko rośnie w środowiskach nie tylko w Rosji, ale i wśród całej społeczności Ultras.

 

źródła:

https://www.youtube.com/watch?v=Io3oiJgTtYs

https://ultras-action.livejournal.com/144408.html

https://fanat1k.ru/ultras-3688-old-school.php

 

Albert Jerzy Wierzbicki

 

napisac wschód

Zespół

Monika Makuszewska
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Albert Wierzbicki
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.